Nazwa użytkownika:

Hasło:

Autor Wątek: Tekst o niczym, czyli moje żale...  (Przeczytany 92 razy)

Offline Pablo D. Dragon

  • Administrator
  • *
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 340
  • Polubień: 106
  • Rozwód jest winną obojga stron: Żony i Teściowej
    • Status GG
Tekst o niczym, czyli moje żale...
« dnia: Lipiec 16, 2018, 20:04:44 pm »
    Ostatnio zacząłem się zastanawiać jak to jest i czy ja mam tylko takie przypadki....
A skłonił mnie do tego fakt, że po tygodniu nie logowania się na konsoli i nie mocy wejścia na PS Store... Gdzieś pojawił mi się komunikat, że jakaś dobra dusza próbowała mi się zalogować na konto, wpisując kilka razy źle hasło... Odkręcanie niby proste, ale upierdliwe... Kolejnym przykładem jest konto na Epic games gdzie tam coś notorycznie chciało mi się włamać, po kilkunastu próbach wprowadziłem logowanie dwuetapowe... Pomogło...
Znów około 2 lat temu przeżyłem najdłuższy weekend stresu i nerwów jakiemuś czemuś udało się włamać na mojego maila... Nie możność wejścia na skrzynkę i sprawdzenia maili od  (wstaw co Ci pasuje najbardziej)... Poskutkowała telefonem do odpowiedniej infolinii i odzyskaniu konta, ale ile nerwów wtedy zjadłem to moje... Jak popatrzę na to póki co mam farta i liczę, że ten stan rzeczy utrzyma się do końca internetu...

 
3 przypadki włamań, a teraz kilka spraw związanych z graniem po sieci... Rozumiem gry stanowią dla nie których sens życia i najważniejszą dla nich sprawą jest wygranie meczu... Emocje wiadomo jak rozładowują rzucają  tekstami do swojego przeciwnika, bo wiadomo każdy z tych ludzi uważa się za najlepszego na świecie, a pojawienie się kogoś lepszego na ich drodze jest jakby to ująć zbrodnią... Miałem kilka właśnie takich przypadków... Np Mortal Kombat X kurczę mam tam stosunek przegranych większy o wygranych, ale mniejsza z tym... Grałem kiedyś z jakimś polaczkiem statystyki, że aż głowa bolała... I kurczę nie wiem czy robił te statystyki polując na słabszych  by wbijać sobie wygrane, chociaż umiał grać i był na 100% lepszy niż ja...  Ale do rzeczy pierwszy pojedynek cudem wygrałem... Już słyszę teksty Noob itd... Druga walka moja przegrana i kolejne teksty "szkoda że nie wziąłem Jason-a , bo poszatkowałbym Cię jak kebaba"to utkwiło mi we łbie... Po tym zakończyłem z granie z tym osobnikiem...  Rozumiem emocje, ale kurczę trzeba mieć na uwadze, że po drugiej stronie siedzi człowiek i robienie z siebie "Debila" nie świadczy o nas najlepiej... Ja tam klnę po nosem szeptem, co czasem żona wychwyci z kuchni, ale nie wchodzę w paradę innym...
   Tak samo zablokowałem wysyłanie do mnie wiadomości na PS4, bo kurczę nie chciało mi się odpowiadać ludziom, dla których gra stanowi sens istnienia i czytanie, wróć dostawanie wiadomości karygodnej treści jest dla mnie męczone... Jeśli grając w tym przypadku w Overwatcha i ktoś chce bym grał Łaską i nią gram chociaż mi nie idzie i zmieniam ją na postać którą mam opanowaną stanowi podstawę do pisania do mnie "Fucking Noob" to sorry, ale nie tak powinny działać prywatne wiadomości...
   Teksty typu "delete game ths"też do mnie nie przemawiają grając w WoT musiałem wyjść  i zostawiłem pada i grę, moja wina przypadek losowy, ale żeby od razu do kogoś pisać wiadomość prywatną z powodu przegranej w grze... Jeszcze rozumiem rankedy... Ale gra swobodna...
   Na koniec zostawiłem sobie R6, bo tam rozwala mnie system usuwania gracza... A mianowicie jeśli komuś nie podoba się twój Tag to rozpoczyna się głosowanie za wyrzuceniem... Człowiek czeka wieki na mecz, a podczas wyboru operatora Out... Kurcze to tylko gra, a gram w nią by miło spędzić czas, a nie myśleć jak szybko zastane usunięty z powodu Tag-a


 
   Tekst w sumie o tym co mnie boli i denerwuje... Coś chce mi się włamać na konta by nie wiem co tam zrobić... Dzieci grające w gry, wyładowujące swoją energię w grach i wyzywaniu innych, bo innych sposobów na rozładowanie energii nie znają... Jak już wspomniałem może wiek, lub moja mentalność nie pozwala mi pojąc tego... Za czasów mojego dzieciństwa z gier był pegazus, ale był on dodatkiem do form rozrywki jakie miał człowiek jak był mały...

 
Kończę ten tekst o niczym istotnym wyżaliłem się, wypłakałem się i może człowiek żyć dalej...
 
« Ostatnia zmiana: Lipiec 16, 2018, 22:08:33 pm wysłana przez Pablo D. Dragon »

Tagi wątku: