Nazwa użytkownika:

Hasło:

Autor Wątek: Jasny Gwint... Czyli karty, które uciekły od Geralda....  (Przeczytany 520 razy)

Offline Pablo D. Dragon

  • Administrator
  • *
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 327
  • Polubień: 104
  • Rozwód jest winną obojga stron: Żony i Teściowej
    • Status GG
Jasny Gwint... Czyli karty, które uciekły od Geralda....
« dnia: Październik 30, 2017, 19:44:11 pm »
        Kiedyś z ciekawości pobrałem gwinta, ale jakoś mi nie podszedł...  Ale pozostał na dysku czekając na lepsze czasy... I tak przy okazji ogrywania Wieśka 3 i grania w nim w Gwinta... Człowiek poczuł  by spróbować sił w osobnej grze o kartach...

 
Nie powiem gra ewoluowała różni się zdecydowanie tym co jest w Wieśku 3 i tym w co grałem...
Przez dwa dni nie mogłem po prostu nie mogłem uruchomić innej gry...
gra wciągnęła mnie jak bagno... Praca szarych komórek cieszy, radość ze zwycięstwa które można zawdzięczać swojej strategii cieszy jeszcze bardziej...

 
Sami autorzy Gwinta przyznają że można nauczyć się zasad w 15 minut i to prawda...
Każdemu kto chce zacząć przygodę z Gwintem polecam ukończyć samouczek by zaczerpnąć coś wiedzy i poznać mechaniki... Tajniki rozgrywki i strategia stanął się dla nas jasne gdy będziemy trenować... Nauczymy się kontrować, będziemy szukać atutów w naszych kartach... Zagrywki naszych kart musimy planować już na cały mecz nie tylko pierwsza runda lecz i 2... Czasami warto odpuścić 1 rundę by w drugiej zaatakować... Jeśli oddajemy pierwszą rundę to musimy mieć na uwadze by najlepiej mieć przewagę kart nad przeciwnikiem
Ale dość o tym...

 
Po ukończeniu samouczka powinniśmy dostać 5 beczek z kartami na start czyli dodatkowe 25 kart i podczas samouczka dostajemy jedną...
Warto też ukończyć pozostałe samouczki by zyskiwać złoto i dowódców... (Chociaż na początku może być trudno...)
Za złoto kupujemy oczywiście beczki... Z fragmentów kart składamy karty... Z meteorytowego pyłu transmutujemy karty (cokolwiek to znaczy)...

 
Pierwsze rozgrywki oczywiście z SI nie by udowodnić sobie jacy jesteśmy The Best lecz zdecydować się jaką talią będziemy grać... Która nam najlepiej leży ponieważ jest 5 tali i każdą gra się inaczej... Ja nie powiem którą gram by każdy mógł się świadomie zdecydować na swoją talię...

 
Oczywiście jak już wybierzemy naszą talię poznamy zasady jej działania, możemy się pobawić w jej budowanie by jeszcze bardziej odpowiadała naszemu stylowi gry...

 
Dla przykładu talia Nilfgaardu równa się konspiracja, intryga i planowanie... po prostu esencja tej gry... Znów Królestwa północy moim zdaniem otwarta wojna na wyniszczenie, ale z głową...
Dziki Gon silne upierdliwe ataki mrozem lub gdy nastawiony jest na potwory atakowanie ich zastępami... Scoia'tael atakowanie armią Krasnoludów i przenoszeni ich sił do następnej rundy lub partyzanckie zagrania Elfów... Skellige mocarne karty, które muszą być zagrane z głową...

 

Jeśli już mamy talię i chęci oraz jesteśmy pewni naszych umiejętności to gramy online z jakimś graczem... I tak do poziomu  10  kiedy to możemy grać już rankingi...
Bo tak za poziomy dostajemy nagrody... Za wygrane rundy dostajemy nagrody... Za poziom w rankingu dostajemy nagrody... i dlatego warto grać rankingi... By szybciej osiągnąć poziom 10 kończymy samouczki z dowódcami (leci złoto i doświadczenie)...

 
Jak grać sam nie wiem każdy gra inaczej ma własną strategię... Ważne by planować jakieś pułapki na przeciwnika by grał pod nasze dyktando... 

 
I chyba to by było na tyle z mojej strony... I zapraszam was do wspólnej gry w moim przypadku PS4...

Tagi wątku: gwint ps4